Wybór używanego busa do 10 000 zł to spore wyzwanie, ale z odpowiednią wiedzą można znaleźć pojazd, który jeszcze długo posłuży. Ten artykuł pomoże Ci świadomie podjąć decyzję, przedstawiając najpopularniejsze modele, ich typowe wady i zalety, a także podpowie, na co zwrócić uwagę podczas oględzin, aby uniknąć kosztownych błędów.
Jaki bus do 10 tys. zł wybrać? Kluczowe aspekty przed zakupem
- Modele: Renault Trafic/Opel Vivaro, Ford Transit, VW T4, Fiat Ducato/Citroën Jumper/Peugeot Boxer to najpopularniejsze opcje w budżecie do 10 tys. zł.
- Priorytet: Stan blacharski (korozja) jest najważniejszy naprawy skorodowanej ramy czy progów są często nieopłacalne.
- Silniki: Zwróć uwagę na sprawdzone jednostki jak 2.0 dCi (Trafic/Vivaro), 2.5 TDI (T4) czy 2.3 JTD (Ducato).
- Koszty: Po zakupie należy liczyć się z "pakietem startowym" (1500-4000 zł) oraz wyższym OC.
- Weryfikacja: Dokładna kontrola silnika, skrzyni biegów i zawieszenia, a także diagnostyka komputerowa są kluczowe.
Czy zakup busa w tym budżecie to w ogóle dobry pomysł?
Z mojego doświadczenia wynika, że zakup busa w cenie do 10 tysięcy złotych jest jak najbardziej możliwy, ale wymaga bardzo świadomego podejścia i akceptacji pewnych kompromisów. Nie oszukujmy się, w tej cenie nie znajdziemy "perełki" prosto z salonu. To budżet, który zazwyczaj oznacza pojazdy z roczników 2000-2010, często z dużymi przebiegami i historią ciężkiej pracy. Kluczem jest znalezienie egzemplarza, który ma solidną bazę mechaniczną i blacharską, nawet jeśli będzie wymagał mniejszych inwestycji. Większość busów w tym przedziale cenowym będzie wymagała wkładu finansowego zaraz po zakupie, ale o tym opowiem za chwilę.
Realia rynku: Czego możesz oczekiwać, a o czym lepiej zapomnieć?
Kiedy szukamy busa do 10 tys. zł, musimy być realistami. Oto, czego możemy się spodziewać:
- Roczniki 2000-2010: To najczęściej spotykany przedział wiekowy.
- Duże przebiegi: Liczniki często wskazują 300-500 tys. km, a nierzadko są to i większe wartości. Nie zawsze jest to problem, jeśli auto było regularnie serwisowane.
- Ślady eksploatacji: Rysy, wgniecenia, przetarcia wewnątrz kabiny to norma. W końcu to pojazdy użytkowe.
- Pojazdy po firmach: Wiele z nich to byłe auta budowlane, kurierskie czy serwisowe. Ich historia jest często burzliwa, ale bywa też, że były regularnie serwisowane w ASO.
Czego raczej nie znajdziemy w tym budżecie?
- Idealnego stanu technicznego i wizualnego: Zapomnij o "igłach" z niskim przebiegiem.
- Bezwypadkowości i pełnej historii serwisowej: Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale są rzadkością.
- Bogatego wyposażenia: Klimatyzacja to często luksus, a elektryczne szyby nie zawsze działają.
Na co musisz być przygotowany finansowo zaraz po zakupie?
Zawsze powtarzam moim klientom: cena zakupu to dopiero początek. Po kupnie busa do 10 tys. zł, musisz być przygotowany na tzw. "pakiet startowy". To absolutne minimum, które pozwoli Ci bezpiecznie i bezproblemowo użytkować pojazd. Oto orientacyjne koszty:
- Wymiana oleju i filtrów (oleju, powietrza, paliwa, kabinowego): Około 300-700 zł.
- Wymiana rozrządu: To kluczowa sprawa, której nie wolno zaniedbać. Koszt waha się od 800 zł (prostsze silniki 1.9 TD) do nawet 2500-3000 zł (np. 2.5 TDI w T4).
- Kontrola i ewentualna wymiana płynów eksploatacyjnych: Płyn hamulcowy, chłodniczy kolejne 100-300 zł.
- Podstawowy przegląd zawieszenia i hamulców: Wymiana klocków, tarcz, ewentualnie sworzni czy drążków to koszt od 500 do 1500 zł.
- Ubezpieczenie OC: Pamiętaj, że OC dla busa jest zazwyczaj wyższe niż dla samochodu osobowego, zwłaszcza jeśli jest zarejestrowany jako ciężarowy. Może to być od 800 do nawet 2000 zł rocznie, w zależności od pojemności silnika i Twojej historii ubezpieczeniowej.
Łącznie, na ten "pakiet startowy" musisz zarezerwować od 1500 do 4000 zł. Do tego dochodzą potencjalne koszty napraw wynikające z typowych usterek, które mogą ujawnić się po kilku tygodniach eksploatacji. Dlatego zawsze rekomenduję, aby mieć w zapasie jeszcze 1000-2000 zł na nieprzewidziane wydatki.

Przegląd polecanych modeli: jaki bus do 10 tys. zł wybrać?
Przejdźmy teraz do konkretów. Na polskim rynku wtórnym, w budżecie do 10 tys. zł, dominuje kilka modeli, które zasługują na uwagę. Każdy z nich ma swoje mocne i słabe strony, a wybór zależy od Twoich priorytetów i tolerancji na ryzyko.
Renault Trafic / Opel Vivaro: Czy francuska technologia to dobry wybór?
Renault TraficII i jego bliźniak Opel Vivaro A to bardzo popularne busy, cenione za komfort jazdy, przestronne wnętrze i stosunkowo niskie koszty eksploatacji, jeśli trafimy na dobry egzemplarz. W budżecie do 10 tys. zł znajdziemy głównie egzemplarze z pierwszej połowy lat 2000. Często są to wersje furgon lub brygadówki.
Silniki, których warto szukać (2.0 dCi) i te, których lepiej unikać (1.9 dCi)
Jeśli chodzi o silniki, to w tych modelach zdecydowanie polecam szukać jednostek 2.0 dCi (M9R). Są one znacznie trwalsze, charakteryzują się lepszą kulturą pracy i są mniej problematyczne niż ich poprzednicy. Natomiast silniki 1.9 dCi (F9Q) to jednostki, których lepiej unikać. Były one znane z problemów z układem wtryskowym, turbosprężarkami i panewkami. Jeśli już zdecydujesz się na 1.9 dCi, upewnij się, że jego historia serwisowa jest krystalicznie czysta, a najlepiej, żeby miał już wymienione panewki.
Typowe usterki: Skrzynia biegów i elektryka pod lupą
Niestety, Trafic/Vivaro mają swoje bolączki. Najczęściej spotykane problemy to:
- Awarie skrzyń biegów (głównie PF6): To chyba najsłabszy punkt tych modeli. Skrzynie potrafią się rozsypać, a ich regeneracja lub wymiana to koszt rzędu 2000-4000 zł. Zwróć uwagę na głośną pracę, trudności ze zmianą biegów, szczególnie na 2. i 3. biegu.
- Usterki instalacji elektrycznej: Problemy z centralnym zamkiem, szybami, oświetleniem czy wskaźnikami to nic nowego. Często wynikają z przetartych wiązek lub zaśniedziałych styków.
- Korozja: Chociaż nie jest tak agresywna jak w Transitach, to pojawia się na progach, nadkolach i elementach podwozia.
Ford Transit: Legenda niezawodności czy skarbonka bez dna?
Ford Transit, zwłaszcza VI generacji (produkowany od 2000 roku), to prawdziwy wół roboczy. Jest niezwykle popularny w Polsce, co oznacza łatwy dostęp do części zamiennych i szeroką bazę serwisową. W budżecie do 10 tys. zł znajdziemy mnóstwo egzemplarzy, ale trzeba być bardzo ostrożnym, bo wiele z nich to mocno wyeksploatowane maszyny.
Którą generację i silnik wybrać? Analiza jednostek TDDi vs TDCi
W tym budżecie dominują silniki wysokoprężne. Mamy do wyboru jednostki 2.0 i 2.4 w wersjach TDDi (bezpośredni wtrysk, pompa rotacyjna) oraz TDCi (common rail). Silniki TDDi są prostsze konstrukcyjnie i uchodzą za mniej awaryjne, choć bywają głośniejsze i mniej dynamiczne. Jednostki TDCi oferują lepsze osiągi i kulturę pracy, ale są bardziej wrażliwe na jakość paliwa i droższe w naprawach układu wtryskowego (pompa, wtryskiwacze). Niezależnie od wyboru, zawsze zwracaj uwagę na dymienie, wycieki i pracę silnika.
Rdza największy wróg Transita. Gdzie szukać korozji?
Jeśli Transit to i rdza. To największa bolączka tego modelu i często decydujący czynnik przy zakupie. Korozja potrafi zniszczyć Transita od środka. Gdzie jej szukać?
- Progi i nadkola: To miejsca, gdzie rdza pojawia się najszybciej i jest najbardziej widoczna.
- Podłoga przestrzeni ładunkowej: Często zaniedbywana, a potrafi być mocno skorodowana, zwłaszcza w okolicach mocowań ładunku.
- Ramy nośne i punkty mocowania zawieszenia: To kluczowe elementy konstrukcyjne. Zaawansowana korozja w tych miejscach dyskwalifikuje pojazd, bo naprawy są nieopłacalne i niebezpieczne.
- Drzwi, maska, klapa tylna: Rdza pojawia się na rantach i pod uszczelkami.
Dokładne sprawdzenie blacharki to absolutny priorytet. Naprawy poważnej korozji Transita są zazwyczaj nieopłacalne, a spawanie skorodowanej ramy to prowizorka, która nie gwarantuje bezpieczeństwa.
Volkswagen Transporter T4: Czy kultowy model wciąż się opłaca?
Volkswagen Transporter T4 to prawdziwa legenda. Nawet w budżecie do 10 tys. zł, znalezienie zadbanego egzemplarza jest trudne i często oznacza, że będzie on starszy niż konkurenci. T4 jest ceniony za swoją trwałość, prostotę konstrukcji i kultowy status, co przekłada się na wysoką wartość rynkową niestety, także na rynku wtórnym.Fenomen niezniszczalnych silników 1.9 TD i 2.5 TDI
T4 słynie z niemal niezniszczalnych silników. Jednostka 2.5 TDI (R5) to prawdziwy majstersztyk inżynierii prosta, niezawodna i generująca przyzwoitą moc. Jeśli była regularnie serwisowana, potrafi przejechać miliony kilometrów. Równie godny polecenia jest silnik 1.9 TD prosty, tani w naprawach i bardzo ekonomiczny, choć oczywiście mniej dynamiczny. To właśnie te silniki są głównym powodem, dla którego T4 wciąż cieszy się taką popularnością.
Ceny części i serwisu: czy mit o drogim VW jest prawdziwy?
Mit o drogim VW jest w dużej mierze prawdziwy, jeśli chodzi o T4. Chociaż wiele części jest dostępnych i można znaleźć zamienniki, to koszty serwisu i niektórych części zamiennych są zauważalnie wyższe niż w przypadku Transita czy Ducato. Dotyczy to zwłaszcza elementów zawieszenia czy specyficznych części silnikowych. Mimo to, ze względu na ogólną trwałość, rzadsze awarie mogą zrekompensować wyższe ceny pojedynczych napraw.
Fiat Ducato / Citroën Jumper / Peugeot Boxer: Włosko-francuska siła robocza
Fiat Ducato, Citroën Jumper i Peugeot Boxer to tzw. "trojaczki z Sevel", produkowane wspólnie od wielu lat. W budżecie do 10 tys. zł znajdziemy głównie egzemplarze z końca lat 90. i pierwszej połowy lat 2000. Są to bardzo popularne busy, cenione za dużą przestrzeń ładunkową, praktyczność i często atrakcyjne ceny zakupu.
Silniki 2.2 HDI i 2.3 JTD: Który jest lepszym wyborem?
W tych modelach warto zwrócić uwagę na silniki 2.2 HDI (PSA) oraz 2.3 JTD (Fiat). Obie jednostki uchodzą za trwałe i niezawodne, pod warunkiem regularnego serwisu. Silnik 2.3 JTD jest często chwalony za swoją wytrzymałość i stosunkowo niskie koszty utrzymania. 2.2 HDI również jest dobrym wyborem, choć bywa nieco bardziej skomplikowany. Unikaj natomiast starszych jednostek 2.8 JTD, które potrafiły być problematyczne.
Zalety i wady konstrukcji: przestrzeń ładunkowa vs. jakość wykonania
Główne zalety "trojaczków" to:
- Ogromna przestrzeń ładunkowa: To ich największy atut, idealny do transportu dużych gabarytów.
- Dobra dostępność części: Dzięki popularności, części są łatwo dostępne i w rozsądnych cenach.
- Prosta konstrukcja: Ułatwia serwisowanie i naprawy.
Wady, na które warto zwrócić uwagę:
- Jakość wykonania wnętrza: W starszych rocznikach bywa przeciętna, plastiki trzeszczą, a tapicerka jest mocno zużyta.
- Korozja: Podobnie jak w innych busach, rdza atakuje progi, nadkola i podwozie, choć zazwyczaj nie jest tak agresywna jak w Transitach.
- Problemy z elektryką: Mogą pojawić się drobne usterki instalacji.
Mercedes Vito / Sprinter: Gwiazda, która zgasła przez korozję?
Mercedes Vito (W638/W639) i Sprinter (W901-W905) to modele, które kuszą prestiżem marki i potencjalną trwałością. Jednak w budżecie do 10 tys. zł znalezienie zadbanego egzemplarza to prawdziwe wyzwanie, często graniczące z cudem. Większość aut w tej cenie będzie mocno skorodowana i wyeksploatowana.
Kiedy warto zaryzykować? Poszukiwanie zadbanych egzemplarzy
Zaryzykować zakup Mercedesa w tym budżecie warto tylko w jednym przypadku: jeśli znajdziesz egzemplarz z udokumentowaną historią, najlepiej od pierwszego właściciela, który dbał o auto i regularnie je serwisował. Musi to być pojazd z minimalną korozją, najlepiej garażowany. W innym wypadku, ryzyko wpadnięcia w "skarbonkę bez dna" jest bardzo wysokie.
Wysokie koszty utrzymania: co psuje się najczęściej?
Mercedesy, choć solidne, mają swoje słabe punkty, a ich naprawy są drogie:
- Agresywna korozja: To główny problem, zwłaszcza w Vito W638 i Sprinterach. Rdza atakuje progi, nadkola, podłogę, a nawet ramę.
- Drogie części zamienne: Części do Mercedesa są zazwyczaj droższe niż do konkurencji, a zamienników jest mniej.
- Skomplikowane naprawy: Niektóre usterki wymagają specjalistycznych narzędzi i wiedzy, co podnosi koszty robocizny.
- Problemy z układem wtryskowym (CDI): W starszych jednostkach mogą pojawić się awarie wtryskiwaczy czy pomp wysokiego ciśnienia.
Jak sprawdzić busa przed zakupem? Kluczowe kroki
Niezależnie od wybranego modelu, dokładna weryfikacja pojazdu przed zakupem to absolutna podstawa. Pamiętaj, że lepiej poświęcić kilka godzin na oględziny i diagnostykę, niż później wydać tysiące złotych na naprawy. Oto kluczowe aspekty, na które ja zawsze zwracam uwagę.
Stan blacharski i korozja: Dlaczego to priorytet?
Jak już wspomniałem, stan blacharski i brak zaawansowanej korozji to najważniejsze kryteria wyboru busa w tym budżecie. Dlaczego? Ponieważ naprawy poważnej korozji, zwłaszcza ramy nośnej, progów czy mocowań zawieszenia, są często nieopłacalne. Koszt profesjonalnej blacharki z lakierowaniem może przekroczyć wartość zakupionego pojazdu. Jeśli rama jest mocno skorodowana, auto po prostu nie nadaje się do bezpiecznej eksploatacji.

Mapa korozji: Najsłabsze punkty poszczególnych modeli
Korozja ma swoje ulubione miejsca. Oto gdzie najczęściej ją znajdziesz:
- Progi i nadkola: Zawsze sprawdzaj je dokładnie, zwłaszcza od wewnątrz i od spodu.
- Podłoga przestrzeni ładunkowej: Często pod wykładziną lub matą kryją się dziury.
- Ramy nośne i punkty mocowania zawieszenia: To kluczowe, sprawdź je pod kątem pęknięć i zaawansowanej rdzy.
- Mocowania foteli: W brygadówkach i wersjach osobowych, korozja może osłabić te punkty.
- Ranty drzwi, maska, klapa tylna: Rdza często pojawia się na zagięciach blachy i w okolicach zawiasów.
- Mocowania haka holowniczego: Jeśli bus miał hak, sprawdź, czy w tym miejscu nie ma pęknięć lub zaawansowanej korozji.
Prosty test progów i podłogi, który wykonasz sam na oględzinach
Nie potrzebujesz specjalistycznego sprzętu, aby wstępnie ocenić stan blacharki. Oto co możesz zrobić:
- Opukaj progi: Użyj klucza lub małego młotka. Zdrowa blacha wyda metaliczny dźwięk, skorodowana głuchy, a w miejscach dziur usłyszysz pusty dźwięk.
- Zajrzyj pod auto: Jeśli masz możliwość, unieś auto na podnośniku lub wejdź pod nie. Obejrzyj progi od spodu, ramę (jeśli jest), podłogę i mocowania zawieszenia. Szukaj pęknięć, łat i warstw szpachli.
- Sprawdź podłogę bagażnika: Podnieś matę lub wykładzinę w przestrzeni ładunkowej. Szukaj śladów korozji, wilgoci, a także spawów, które mogą świadczyć o poważnych naprawach powypadkowych.
- Użyj magnesu: Przejedź magnesem po elementach, które budzą Twoje wątpliwości. Jeśli magnes nie trzyma, oznacza to grubą warstwę szpachli.
Silnik i układ napędowy: Jak rozpoznać oznaki zbliżającej się awarii?
Silnik to serce każdego pojazdu, a w busie, który ma ciężko pracować, jego kondycja jest niezwykle ważna. Dokładna weryfikacja układu napędowego może uchronić Cię przed bardzo drogimi naprawami.

Wycieki, dymienie, nierówna praca czerwone flagi, których nie możesz ignorować
Podczas oględzin i jazdy próbnej zwróć uwagę na te "czerwone flagi":
- Wycieki oleju lub innych płynów: Szukaj ich pod silnikiem, na skrzyni biegów. Nawet niewielkie zapocenia mogą świadczyć o zużytych uszczelkach lub poważniejszych problemach.
- Niebieski dym z wydechu: Zazwyczaj oznacza spalanie oleju silnikowego, co wskazuje na zużycie pierścieni tłokowych, uszczelniaczy zaworowych lub turbosprężarki.
- Czarny dym z wydechu: Może świadczyć o problemach z układem wtryskowym (uszkodzone wtryskiwacze, pompa) lub turbosprężarką.
- Biały dym z wydechu: Często oznacza spalanie płynu chłodniczego, co może wskazywać na uszkodzoną uszczelkę pod głowicą.
- Nierówna praca silnika: Falujące obroty, szarpanie, trudności z odpalaniem na zimno lub ciepło to sygnały problemów z układem paliwowym, zapłonowym (w benzynie) lub kompresją.
- Dziwne odgłosy: Stuki, pukanie, gwizdy, zgrzyty każdy nietypowy dźwięk z silnika czy osprzętu powinien wzbudzić Twoją czujność.
- Kontrolki na desce rozdzielczej: Upewnij się, że wszystkie kontrolki gasną po uruchomieniu silnika. Jeśli świeci się "check engine" lub inna kontrolka, to znak, że coś jest nie tak.
Sprawdzenie skrzyni biegów i sprzęgła: najdroższe potencjalne naprawy
Skrzynia biegów i sprzęgło to kolejne elementy, których naprawy są bardzo kosztowne. Zwróć uwagę na:
- Płynność zmiany biegów: Biegi powinny wchodzić lekko i bez oporu, bez zgrzytów. Jeśli musisz używać siły, to znak zużycia synchronizatorów.
- Brak zgrzytów: Zgrzyty podczas zmiany biegów to niemal pewny znak zużycia synchronizatorów.
- Hałas ze skrzyni: Głośna praca, szumy, wycie to oznaki zużytych łożysk.
- Sprzęgło: Sprawdź, czy bierze nisko (blisko podłogi) czy wysoko (pod koniec skoku pedału). Wysokie branie, ślizganie się sprzęgła (obroty rosną, a auto nie przyspiesza) to znak, że sprzęgło jest na wykończeniu. Wymiana kompletu sprzęgła z kołem dwumasowym to koszt rzędu 2000-5000 zł.
Zawieszenie i hamulce: Test, który zdradzi prawdziwą historię pojazdu
Zawieszenie i hamulce są kluczowe dla bezpieczeństwa i komfortu jazdy, a ich stan wiele mówi o tym, jak pojazd był eksploatowany. Bus, który woził ciężkie ładunki, będzie miał mocno zużyte te elementy.
Jak ocenić stan zawieszenia podczas jazdy próbnej?
Jazda próbna to najlepszy moment na ocenę zawieszenia. Zwróć uwagę na:
- Stuki i luzy: Przejedź po nierównościach (kostka brukowa, dziury). Wszelkie stuki, pukanie, skrzypienie świadczą o zużyciu elementów zawieszenia (sworznie, tuleje, amortyzatory, drążki).
- Stabilność pojazdu: Czy auto prowadzi się prosto? Czy nie "pływa" na zakrętach? Czy nie buja się nadmiernie?
- Zachowanie na nierównościach: Amortyzatory powinny tłumić drgania. Jeśli auto "skacze" lub buja się po przejechaniu przez garb, amortyzatory są do wymiany.
- Hamulce: Sprawdź skuteczność hamowania, czy auto nie ściąga na jedną stronę, czy pedał nie "pulsuje". Wszelkie wibracje podczas hamowania mogą świadczyć o krzywych tarczach.
Nierównomierne zużycie opon: co może oznaczać dla twojego portfela?
Zawsze dokładnie oglądaj opony. Jeśli są nierównomiernie zużyte (np. tylko z jednej strony, "ząbkowane"), to niemal pewny znak problemów z geometrią zawieszenia. Może to być spowodowane zużytymi elementami zawieszenia, skrzywioną belką, a nawet powypadkową historią pojazdu. Naprawa geometrii i wymiana opon to dodatkowe, często niemałe koszty, których możesz uniknąć, zwracając uwagę na ten detal.
Podsumowanie i rekomendacje: Który bus wybrać?
Mam nadzieję, że ten przegląd pomoże Ci w podjęciu świadomej decyzji. Pamiętaj, że w budżecie do 10 tys. zł każdy zakup to pewne ryzyko, ale z odpowiednią wiedzą możesz je zminimalizować. Oto moje finalne rekomendacje.
Tabela porównawcza: Kluczowe wady i zalety polecanych modeli
| Model | Zalety i wady / Typowe usterki / Koszty |
|---|---|
| Renault Trafic / Opel Vivaro |
Zalety: Komfort jazdy, przestronność, dostępność części. Wady: Problemy ze skrzynią biegów (PF6), elektryka, korozja progów. Koszty: Średnie, regeneracja skrzyni droga. |
| Ford Transit |
Zalety: Dostępność części, prostota konstrukcji, duża ładowność. Wady: Agresywna korozja (progi, rama!), problemy z układem wtryskowym (TDCi). Koszty: Niskie (części), wysokie (blacharka). |
| Volkswagen Transporter T4 |
Zalety: Kultowy, trwałe silniki (2.5 TDI, 1.9 TD), wysoka wartość rezydualna. Wady: Wysoka cena zakupu, droższe części, starsze roczniki. Koszty: Wysokie. |
| Fiat Ducato / Citroën Jumper / Peugeot Boxer |
Zalety: Duża przestrzeń ładunkowa, prosta konstrukcja, dostępność części. Wady: Jakość wykonania wnętrza, korozja, drobne problemy z elektryką. Koszty: Niskie. |
| Mercedes Vito / Sprinter |
Zalety: Prestiż, potencjalna trwałość (jeśli zadbany). Wady: Ekstremalna korozja, bardzo drogie części i naprawy, trudność w znalezieniu dobrego egzemplarza. Koszty: Bardzo wysokie. |
Przeczytaj również: Ile za km bus do 3,5 tony? Odkryj, jak obniżyć koszty transportu
Finalna rekomendacja: Kiedy warto dopłacić, a kiedy odpuścić?
Jeśli szukasz najbardziej bezpiecznego wyboru w budżecie do 10 tys. zł, skłaniałbym się ku Fiatowi Ducato / Citroënowi Jumperowi / Peugeotowi Boxerowi z silnikiem 2.3 JTD lub 2.2 HDI. Oferują one dobrą relację ceny do możliwości, dużą przestrzeń i stosunkowo niskie koszty utrzymania, pod warunkiem znalezienia egzemplarza z akceptowalną blacharką.
Renault Trafic / Opel Vivaro to również dobry wybór, ale tylko z silnikiem 2.0 dCi i po dokładnym sprawdzeniu skrzyni biegów. Jeśli znajdziesz taki egzemplarz, będziesz zadowolony z komfortu i dynamiki.
Ford Transit to opcja dla tych, którzy potrzebują prawdziwego "woła roboczego" i są gotowi na walkę z korozją. Jeśli znajdziesz egzemplarz z solidną ramą i progami, może to być trafiony zakup, ale wymaga bardzo dokładnych oględzin.
Volkswagen T4 to świetny wybór, jeśli znajdziesz zadbany egzemplarz, ale w tym budżecie będzie to trudne i auto będzie starsze. Jeśli masz możliwość dopłacenia kilku tysięcy złotych, aby kupić T4 w naprawdę dobrym stanie, rozważ to jego wartość będzie rosła, a trwałość jest legendarna.
Natomiast Mercedes Vito / Sprinter w tym budżecie to gra o bardzo wysoką stawkę. Zdecydowanie odpuść sobie zakup, jeśli nie jesteś ekspertem i nie masz pewności co do stanu blacharki i historii serwisowej. Ryzyko wpadnięcia w spiralę drogich napraw jest zbyt duże.
Pamiętaj, by zawsze zabrać ze sobą kogoś, kto zna się na rzeczy, a najlepiej umówić się na wizytę w warsztacie przed ostateczną decyzją. Powodzenia w poszukiwaniach!
